Dom zaczyna się od marzeń – poznaliśmy zwycięzców programu „Zróbmy sobie dom” z udziałem IKEA

Finał dostarczył wzruszeń i zaskoczeń, a zwycięska para – Kasia i Arek już cieszą się nowym etapem w życiu i domem w podkrakowskiej Brzezince wartym ponad milion złotych. IKEA była częścią całej tej podróży – jako partner wnętrzarski i towarzysz w tworzeniu funkcjonalnych, wygodnych i dopasowanych do codziennego życia rozwiązań.
Dom buduje się razem – i nie tylko z cegieł
Program “Zróbmy sobie dom” pokazał, że marzenia o własnym miejscu mogą mieć wiele definicji. Każda para wnosiła do projektu swoją historię i potrzeby – od rodzin z dziećmi, przez osoby na innym etapie życia, aż po uczestników, którzy mierzyli się z osobistymi trudnościami. IKEA wspierała ich nie tylko funkcjonalnymi rozwiązaniami, ale też wiedzą ekspertów i inspiracjami dopasowanymi do różnych stylów życia.
Bohaterowie programu przez cały sezon odwiedzali sklepy IKEA, gdzie wybierali produkty do urządzenia swoich przestrzeni – zarówno kuchni, sypialni i salonów, jak i przedpokoi czy pomieszczeń dodatkowych. W trakcie realizacji pojawiały się też realne wyzwania remontowe, z którymi uczestnicy radzili sobie z pomocą specjalistów.
Choć zgodnie z zasadami w finale miały zmierzyć się dwie pary, rywalizacja była tak zacięta, że ostatecznie o dom marzeń walczyły aż trzy duety. To tylko potwierdziło, jak wyrównany był poziom i jak dużą determinacją wykazali się uczestnicy.
Farmhouse, pop-art i lokalne historie – różne oblicza wnętrz
Trzy finałowe domy i trzy różne style, ale każdy z nich łączyło jedno - funkcjonalność. Kasia i Arek - zwycięska para – w swojej realizacji postawili na spójność i stonowanie, czerpiąc inspirację z klimatu kalifornijskich wnętrz. Estetyką, która im przyświecała jest farmhouse – nowoczesna stodoła – stąd krzesła ze szczebelkowym oparciem, zaokrąglone kształty czy drewniany stół. W kuchni zdecydowali się na fronty FORSBACKA, których dębowa struktura i jasna tonacja wpisują się w stylistykę japandi – prostą, naturalną i pełną światła. Dzięki takim wyborom całość była nie tylko harmonijna i funkcjonalna, ale też pełna rodzinnego ciepła.
W Bytomiu u Izy i Wojtka zdecydowanie dominował pragmatyzm – uczestnicy eksperymentowali i zmieniali koncepcje w trakcie realizacji. Zarówno sypialnia, jak i pokój gościnny powstały z inspiracji aranżacjami w sklepie IKEA. Nie zabrakło też osobistych i lokalnych akcentów – lampy górnicze przerobione na kwietniki czy nogi od maszyny do szycia Singer w roli podstawy stołu. Pokój dla mamy uczestnika - pani Pelagii urządzony został w całości z serii HEMNES – białe meble w tradycyjnym skandynawskim stylu, fotel, szafa i komoda stworzyły spójną, przytulną przestrzeń.
Z kolei dom we Wrocławiu, urządzany przez Magdę i Łukasza bez wątpienia można określić mianem najbardziej odważnego stylistycznie. Miks kolorów, faktur i odniesień do kultury pop-art sprawił, że przestrzeń była wyrazista i nieoczywista, ale także eklektyczna. Sypialnia z elementami cegły i wolnostojącą wanną wpisywała się w trend nowoczesnych wnętrz w ciemniejszej tonacji. Kuchnię zaprojektowano z wykorzystaniem frontów NICKEBO w szarozielonym kolorze i HAVSTORP w odcieniu beżu – połączenie prostych, matowych powierzchni i spokojnych linii dało efekt nowoczesnej, ale neutralnej bazy, gotowej do dalszej personalizacji.
Trzy domy – trzy historie urządzone z IKEA
Finałowe domy różniły się stylem i charakterem – każdy był odzwierciedleniem osób, które go tworzyły. IKEA towarzyszyła finalistom w dopasowywaniu rozwiązań do codziennego życia: od kuchni, w których liczyła się ergonomia i porządek, po salony sprzyjające wspólnemu spędzaniu czasu. Uczestnicy szczególnie zadbali o sypialnie – tak, by sprzyjały komfortowi, regeneracji i dobremu snu. W każdym z projektów pojawiły się też pomysły na dekoracje, funkcjonalne przechowywanie, organizację.
Różne perspektywy, jeden wybór
W trakcie programu uczestnicy mogli liczyć na wsparcie ze strony jury w składzie: Wiesław Skiba, specjalista ds. budownictwa, Anna Błaszczyk, architektka wnętrz oraz Dawid Małycha, ekspert ds. nieruchomości. To właśnie oni doradzali, komentowali i oceniali wykonane prace.
Ostateczny werdykt należał jednak nie tylko do jury. W finałowym odcinku o zwycięstwie zdecydowały wspólnie trzy grupy: widzowie, doświadczeni agenci pośrednictwa nieruchomości oraz potencjalni nabywcy. Ich oceny były w dużej mierze oparte na tym, jak domy zostały wyposażone i czy były funkcjonalne – jedna z osób oceniających zwróciła podczas finału uwagę na brak szafy. W ten sposób podkreślono, że funkcjonalność i gotowość wnętrz do zamieszkania miały realne znaczenie w punktacji. Z drugiej strony, wybory aranżacyjne uczestników często wynikały z ich indywidualnych gustów i emocji – co również mogło zaważyć na końcowym wyniku. Głosowanie odbywało się zarówno online, jak i za pomocą SMS-ów – a wszystkie głosy zostały zliczone i uwzględnione w końcowej punktacji.
Zwycięstwo przypadło Kasi i Arkowi, którzy zdobyli największe uznanie i dom o wartości ponad miliona złotych.
Materiały do pobrania:








