Pomiń

Każda kropla na wagę złota

Każda kropla na wagę złota

Naprawdę nie trzeba wiele, aby zacząć oszczędzać wodę – prostych rozwiązań, możliwych do zastosowania „od zaraz” jest sporo. Część z nich wymaga wizyty w sklepie hydraulicznym, a pozostałe – odrobinę więcej pracy i codziennej samodyscypliny. Starania zostają jednak szybko wynagrodzone w niższym rachunku za prąd – a to lubimy!

Świadomość kluczem do sukcesu

Pierwszą rzeczą jest uświadomienie sobie i członkom rodziny, że warto oszczędzać wodę. Wszyscy muszą wiedzieć, dlaczego jest to ważne i jakie korzyści się z tym wiążą. Taka świadomość przyda się w codziennym dążeniu do celu. Myjesz zęby, golisz się – zakręć wodę. Woda kapie z kranu – dokręć kran. Czy wiesz, że 1 kropla na sekundę to 11.000l rocznie, co przekłada się na 11 m3 czyli około 80 zł rocznie? Jeśli ktoś by mnie zapytał, to zdecydowanie bardziej wolałabym wydać te pieniądze na rodzinny wypad do kina.

Eksperyment dwupralkowy

Łazienka jest miejscem, gdzie wykorzystujemy najwięcej wody. Warto się temu uważnie przyjrzeć, gdyż każda zaoszczędzona kropla to nasze złotówki. W moim domu mamy dwie łazienki – jedną z prysznicem, druga z wanną i pralkami – liczba mnoga nie jest tu pomyłką, ale to wyjaśnię później! Zatem pierwsza łazienka jest naprawdę nietuzinkowa! Znajduje się w niej umywalka, toaleta i prysznic, ale bez kabiny – po prostu wchodzisz, odkręcasz kran, myjesz się, golisz i szczotkujesz zęby. Ze względu na mały metraż tworzy Ci się domowa sauna. Przyjemne z pożytecznym i oszczędnym, bo w gospodarstwie kąpiele zdarzają się nawet kilka razy dziennie i prysznic jest do tego najlepszy.

Każda kropla na wagę złota
Każda kropla na wagę złota

Jeśli chodzi o łazienkę z wanną – dawno zmieniła ona swoje pierwotne przeznaczenie. Jak już wspominałam w drugiej łazience mam toaletę, umywalkę, wannę i 2 pralki. Jedna to automat, a druga to mała wirnikowa pralka. Ktoś powie skansen, a ja powiem – zdecydowanie nie! Piorąc w automacie lekko zabrudzone rzeczy, łapie wodę do miski lub pojemnika SORTERA. Wodę tę wykorzystuję do prania wstępnego rzeczy roboczych z gospodarstwa. Jest to bardzo duża oszczędność wody, gdyż brudnych rzeczy jest sporo ze względu na charakter pracy przy zwierzętach.

Zmiana jednym ruchem

Domowe baterie postanowiliśmy wymienić na coś lepszego i bardziej wydajnego. W łazience zamontowaliśmy model SVENSKÄR. Z kolei stara bateria kuchenna została zastąpiona modelem ÄLMAREN z ruchomą wylewką. Oba są super wygodne, pozwalają szybko ustawić odpowiednią temperaturę wody oraz szybko zamknąć kran, jednym ruchem.

Jeśli mowa o kuchni – to drugie miejsce, w którym zużywa się najwięcej wody. W mojej, obok mnie i Kacpra, rządzi zmywarka. Zawsze uruchamiamy ją całkowicie napełnioną, korzystając przy tym z programu oszczędnego. Oczywiście zdarza mi się zmywać ręcznie, ale wtedy płuczę wszystko w misce. Ruchoma wylewka to w tym przypadku doskonałe rozwiązanie – świetnie sprawdza się przy płukaniu dużych naczyń. W kuchni na co dzień używamy kubków, jest ich bardzo dużo i są różne - ktoś powie z „różnych parafii”, ale w praktyce świetnie się to sprawdza. Podczas spotkań koleżeńskich moich synów, każdy bierze sobie inny kubek i się z nim nie rozstaje, a ja mam mniej zmywania.

W gospodarstwie też oszczędnie

Gospodarstwo to miejsce, w którym niewątpliwie zużywa się sporo wody. Niezwykle ważne jest, aby wszystkie urządzenia działały sprawnie – pozwala to uniknąć strat. Dodatkowo do prac wymagających dużego zużycia wody, jak np. mycie kojców, warto wykorzystywać zgromadzoną wcześniej deszczówkę lub wodę z okolicznych zbiorników wodnych jak rzeki, stawy etc. My w tym roku mogliśmy korzystać z obfitości natury i wodę do tego celu czerpiemy z pobliskiej rzeki, zalewającej okolicznej tereny. Niezbyt przyjazna aura tego lata sprawiła, że nasze beczki pełne są deszczówki, którą podajemy naszym kurom, a także podlewamy ogródek.

Produkty przyjazne dla domu i planety: