Pomiń

Anna Cybulska

Anna Cybulska - architektka wnętrz, projektantka mebli, od piętnastu lat związana z marką IKEA. Ma w swoim dorobku stworzenie autorskiej kolekcji modułowych mebli dziecięcych, które ułatwiają urządzanie małych przestrzeni w polskich mieszkaniach. Jej wielka pasja do projektowania wnętrz, w zgodzie z codziennymi potrzebami i stylem życia ludzi, znalazła odzwierciedlenie przy współpracy w designie i otwarciu największego sklepu IKEA w Azji, zlokalizowanego w Kuala Lumpur, stolicy Malezji oraz sklepu w Barcelonie.

Obecnie pracuje na stanowisku lidera do spraw rozwoju rynku wnętrzarskiego w Polsce w IKEA Retail Polska a jej zadniem jest pokazywanie Polakom, że zmiany w domu mogą być proste, niedrogie i przyjemne ale przede wszystkim przynoszące domownikom wymierne korzyści ulepszając jakość ich życia.

Ania uważa, że zawód architektki wnętrz jest zawodem z misją. Podkreśla -

Uczestniczymy w zmianie jakości domowego życia. A jak wiadomo lepsze życie w domu, to lepsze życie w ogóle.

Rozwiązania, jakich jest wielką orędowniczką, to mądre, sprytne, często niskobudżetowe pomysły, które są dopasowane do indywidualnych wymagań konkretnych osób i mogą im służyć wiele lat. Jako jurorka Anna będzie oceniała projekty patrząc na nie oczami klientów, aby mogli otrzymać piękne rozwiązania, jak najlepiej dostosowane do swoich własnych potrzeb.


Przeczytaj wywiad z Anią Cybulską

Dlaczego zdecydowała się Pani zostać jurorem programu „Design Dream. Pojedynek na wnętrza”?

Jestem architektką wnętrz, ale pracuję również w IKEA na stanowisku lidera do spraw rozwoju rynku wnętrzarskiego w Polsce. To dla mnie oczywiste, że propagowanie zmian w domu jest nie tylko w interesie mojej firmy, ale przede wszystkim Polek i Polaków – w końcu lepsze domy to lepsze życie.

Jakie błędy według Pani najczęściej popełniają dzisiaj projektanci?

Najczęstszym błędem popełnianym przez młodych projektantów jest małe zrozumienie zmieniających się potrzeb ludzi w różnych momentach ich życia. Wejście w buty małżeństwa 55+ lub dzieci w wieku szkolnym (często projektanci jeszcze sami dzieci nie mają) jest dużym wyzwaniem dla młodych architektów. To skutkuje tym, że są w stanie zaprojektować ładne, spójne stylistycznie wnętrza, ale nie do końca funkcjonalne. Tutaj z pomocą przychodzi skandynawskie wzornictwo, które jest mocno związane z funkcjonalnością.

Partnerem „Design Dream. Pojedynekna wnętrza” została IKEA, dla której również Pani pracuje. Co łączy misję IKEA z założeniami programu?

Jest wiele punktów stycznych. W IKEA wierzymy, że zmiany w domu wynikają z potrzeb i na nie chcieliśmy zwrócić uwagę, dając projektantom w każdym odcinku inny problem do rozwiązania. Zmiany w domu nie muszą kojarzyć się z wielkim remontem i jego problemami – mamy dzisiaj specjalistów i usługi, które takie zmiany pomogą przeprowadzić łagodnie. W IKEA podpowiadamy od czego zacząć, na co zwracać uwagę, żeby każdy samodzielnie mógł urządzać swój dom. Przy bardziej skomplikowanych planach proponujemy również usługi projektantów. Ważnym punktem dla IKEA jest zrównoważony rozwój, rozumiany bardzo szeroko – od mebli takich jak rosnące z dzieckiem łóżko, którego nie trzeba wymieniać co roku, przez modułowość naszych rozwiązań, co pozwala na zmiany drobne, rozpięte w czasie, a więc i nie tak kosztowne.

A czym Pani kieruje się urządzając wnętrza? Jakie trendy są Pani szczególnie bliskie?

W projektowaniu wnętrz przede wszystkim zaczynam od zrozumienia potrzeb przyszłych mieszkańców. To dla mnie podstawa. Wierzę, że niedrogie, pomysłowe rozwiązania są równie dobre, jak te z górnych półek. Zatem szukam dla moich klientów swego rodzaju oszczędności. Z powodów własnych upodobań, ale również ekologii, często odrestaurowuję, renowuję stare parkiety, stolarkę czy elementy, które nawiązują do historii domu. Najbliższe stylistycznie są dla mnie wnętrza modernistyczne – sama w takim mieszkam.

Czy pasja do urządzania domu ma szansę stać się tak popularna wśród Polaków jak np. gotowanie?

Jestem przekonana, że tak! To wynika z naszego narodowego DNA. Jesteśmy narodem, który w sprytny sposób zawsze sobie radził. Nawet w czasach PRL-u szukaliśmy rozwiązań dla nas korzystnych. Teraz również chcemy ładnie mieszkać, to stało się dla nas ważne. Potrzeba funkcjonalności i potrzeba piękna to najlepsza recepta na lepsze życie w domu.

domosfera.pl marzec 2021 CZTERY KĄTY